piątek, 8 marca 2013

kobieton


Chciałoby się już tej wiosny i tego lata. Zamiast tego znów przymarzam do przystanków. Głowa pełna filozoficznych wywodów. Włosy pełne papierosowego dymu. Kieszenie pełne kartek, świstków, wycinków, skrawków. A one pełne tytułów piosenek, zasłyszanych zdanek, książkowych i mądrych słówek, własnych pomysłów.
 
Nie uczestniczę w szkolnym odliczeniu. A liczą skrupulatnie i za każdym razem po wejściu do sali cyfry się coraz bardziej zmniejszają i zmniejszają... Nie liczę. Nie uczę się za bardzo. Nie przejmuję i nie panikuję. Na razie. Boję się, że potem mną wstrząśnie. Na razie jednak bawię się codzienność. Tak jakby ten maj nigdy nie miał nadejść.

18 komentarzy:

  1. Może powinnam powiedzieć, że zostało Ci niewiele czasu, ale w gruncie rzeczy... zbytnio się stresując i tak nie da się niczego nauczyć. Wiem to po sobie.

    Półtora, bo... zobaczę go po 10 miesiącach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak staram się myśleć, żeby nie zwariować.^^

      Usuń
    2. No i bardzo dobrze. Dasz sobie radę. No kto, jak nie Ty? ;)

      Usuń
    3. Mam, jeden. Ale chcę mieć drugi :)

      Usuń
    4. Myślę, że tak. Pomimo tego, że wiara w ludzi często bywa ryzykowna. Ale... nie w tym wypadku.

      Ładny ;P

      Usuń
    5. Mam w planach post o tatuażach. Za tydzień, kiedy będę mogła się pochwalić drugim <3

      Usuń
    6. I Tobie wzajemnie życzę wszystkiego dobrego.

      W najbliższych dniach postaram się go dodać :)

      Usuń
  2. Mam tak samo jak Ty.
    Tylko gdzieś w środku coraz bardziej się boję, chociaż i tak nic z tego nie wynika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że u mnie też. Bo pytania stają się coraz bardziej nachalne, a ja nadal nie wiem co odpowiadać

      Usuń
  3. Matura to bzdura, jak to mówią. My, przyszłe artystki młodego pokolenia mamy, niestety, mnóstwo innych problemów. Ot co.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby jeszcze to starsze pokolenie chciało uwierzyć, że bzdura. Ech, my przyszłe artystki, mamy dużo niepotrzebnego racjonalizmu na głowie.

      Usuń
    2. Starszym pokoleniem się nie martw, bo niedługo umrze, o. Ale racja, cholerna racja. Się nas zadręcza i zadręcza, a w nas kwitnie ten śmieszny zdrowy rozsądek i za kilka lat obawiam się, że nie w głowie może nam być bycie artystkami, że się nas zmusi do ''odpowiedzialnych, szanowanych'' stanowisk.

      Usuń
  4. Ja się boję jak nie wiem co... Trochę racjonalizmu we mnie pęcznieje na dźwięk słowa "matura". Albo "historia".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie nic. I możliwe, że powinnam zacząć się tym martwić. Ech.

      Usuń
    2. Może to i lepiej. Gorzej tylko, jeśli rzeczywiście strach dopadnie Cię tuż przed samym egzaminem...

      Usuń