niedziela, 2 marca 2014

kolejne Rubikony


 Dawno mnie nigdzie nie było. Minęła graniczna data mojego blogowania i teraz zieje z niej pusta dziura. Minęło też kilka innych ważnych dat, a o pozostałych pewnie zdążyłam już zapomnieć. Długo też zastanawiałam się czy wciąż rzucać się o otchłań Internetu.

Mam swoje Nowe Miasto. Przeprowadziłam się z zamkniętymi oczami i niedługo mija pół roku, które umownie miałam by zaprzyjaźnić się z tym miejscem. Dopiero teraz w pełni wiem, że dobrze wybrałam. Są też nowi ludzie, nowe słowa, nowe wyznawania. Wszystko jest nowe poza mną samą.... Zmieniła się tylko perspektywa: dorosłość jak początek umierania.

Biorę pełną odpowiedzialność. To mnie w całej sytuacji przeraża najbardziej. Odpowiedzialność za samą siebie, bo grupa szybkiego reagowania jest setki kilometrów stąd. Muszę pamiętać o prozaicznych czynnościach, więc wszystko wokoło obklejone jest karteczkami-przypominajkami. 
Tonę w książkach, co mi bardzo odpowiada. Dużo oglądam - filmów, wystaw, ludzi. Jestem formą smsa na międzymiastowej.  Za oknem jest wiosna, a przecież nic nie trzeba zmieniać.


6 komentarzy:

  1. Może się mylę, ale... coś pochowane między literkami podpowiada mi, że nie jesteś do końca szczęśliwa, co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo miło mi to czytać. :)
      Nie lubisz małych potworków? Ani trochę? ;)

      Usuń
    2. Ja mam problem z regularnością przychodzenia tutaj. Trochę mnie życie pochłonęło, choć skłamałabym mówiąc, że brakuje mi czasu. Nie wiem co jest.
      Wiesz, że ja też tak miałam? Długo omijałam dzieci, później trochę się na nie otworzyłam, a teraz mój instynkt tak się rozbudził, że... czasem się go boję ;)

      Usuń
    3. Całkiem prawdopodobne. Moje życie jeszcze zahacza o internet, ale to nie to samo, co kiedyś. Nie umiem zebrać myśli, nawet jeśli chciałabym coś napisać.
      Jeeej! Dlaczego jako przestrogę?

      Usuń
  2. Dobrze wybrałaś, to najważniejsze. Nie zadręczaj się myśleniem o odpowiedzialności, życie to przygoda, co nam się tu może stać. ;)
    Zazdroszczę książek i filmów i wystaw, ja niestety mam tak mało czasu na to wszystko!

    OdpowiedzUsuń